Spiskowe teorie o „sondażowniach”
Podczas kampanii wyborczej oraz w dniu wyborów na forach internetowych pojawiło się wiele wpisów o nierzetelności, przekupności i stronniczości poszczególnych instytutów badawczych. Usłyszeliśmy znów, że badacze to „przekupni kłamcy”, „manipulatorzy”, że „dziwić się należy firmom, które zamawiają badania” w „sondażowniach”… To nie pierwsze wybory, przy których TNS OBOP przeprowadza badania, więc zdążyliśmy przyzwyczaić się do takich głosów. Głos w spiskowej dyskusji zabrał także znany autorytet, prof. Czapiński, który na antenie radia TOK FM sugeruje, że TNS OBOP przekazuje TVP stronnicze wyniki badań. „Kto zamawia sondaż, takie wyniki dostaje” – kwituje prof. Czapiński. Cóż, wszystkich podejrzewających nas o spisek i udział w Układzie jeszcze raz informujemy: jakiekolwiek skrzywienie wyników badań TNS OBOP nie może mieć miejsca, choćby dlatego, że byłby to samobójczy „strzał we własne kolano”. Podstawowym atrybutem instytutu badawczego jest wiarygodność, po co więc ryzykować publikację błędnych wyników, zwłaszcza że za kilka godzin PKW poda oficjalny rezultat wyborów…? Kto zamawiałby u nas badania, gdybyśmy celowo pozwolili sobie na błąd w wynikach…?